Michał Dworczyk (strona 4 z 40)

Afera po wypowiedzi Pietrzaka. Poseł PiS mówi o podwójnych standardach
WIDEO

Afera po wypowiedzi Pietrzaka. Poseł PiS mówi o podwójnych standardach

Po wypowiedzi Jana Pietrzaka i Marka Króla w Telewizji Republika wiele firm zrezygnowało z zamieszczania w niej reklam. W odpowiedzi szef tej telewizji zachęca do ich bojkotowania. - Pan również będzie bojkotował te firmy, np. firmę IKEA? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit" WP, posła PiS Michała Dworczyka. - Mamy, w moim przekonaniu, wielokrotnie do czynienia z podwójnymi standardami, jeśli chodzi o politykę dużych korporacji czy dużych firm, w tym firm wymienianych przez pana. Ja nie zastanawiałem się nad bojkotowaniem tej czy innej firmy, bo nie będzie w tej czy innej telewizji zamieszczała reklam - odparł polityk PiS. - Uważam, że ta kwestia ma charakter polityczny. Rzeczywiście Telewizja Republika może się spotykać z jakąś próbą ostracyzmu, ale przede wszystkim, to wynika właśnie ze względów politycznych. Telewizja Republika może być dzisiaj przez polityków PO i przez różne firmy, czy też sprzyjające jej media, poddawana ostracyzmowi. Do tego mogą być używane różne argumenty, bardzo szczytne słowa, ale ma się to w moim przekonaniu nijak do rzeczywistości - stwierdził Dworczyk. - Może się zdarzyć i wielokrotnie się zdarzało, że pojawiają się w mediach sformułowania nieakceptowalne, czy osoby, które tego rodzaju sformułowania wygłaszają. Takie rzeczy się zdarzają, należy jednoznacznie potępić takie sytuacje, należy więcej takich osób nie zapraszać do mediów i tyle, a budowanie wokół tego takiej narracji, że mamy tu do czynienia z jakąś "faszystowską" stacją, czy "faszystowską" rozgłośnią, jest działaniem o charakterze politycznym - dodał. Na uwagę prowadzącego, że Michał Rachoń zaprosił ponownie Jana Pietrzaka do studia Telewizji Republika i powitał go słowami "Witaj, mistrzu", poseł PiS ponownie stwierdził, że "stosowane są podwójne standardy". Przypomniał przy tym ostatnią sprawę związaną z dziennikarzem "Gazety Wyborczej" Marcinem Kąckim. - Z jednej strony mamy pełne frazesów słowa o piekle kobiet, o tym jak kobiety były prześladowane, a z drugiej strony okazuje się, że takie rzeczy dzieją się w tej redakcji - stwierdził Dworczyk (przypomnijmy, że dziennikarz został zawieszony przez szefostwo "GW" - przyp. red.). - Ale czy to usprawiedliwia to, co dzieje się w Telewizji Republika? - dopytywał prowadzący program. - A czy ja choć jednym zdaniem podjąłem próbę usprawiedliwienia? Absolutnie tego nie usprawiedliwiam, jestem skrajnie krytycznie nastawiony do tego rodzaju wypowiedzi - stwierdził poseł Michał Dworczyk.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Kto na czele marszu PiS? Nerwowa reakcja polityka
WIDEO

Kto na czele marszu PiS? Nerwowa reakcja polityka

- Za kilka dni Marsz Wolnych Polaków. Kto powinien iść na jego czele? Jan Pietrzak? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w WP, posła PiS Michała Dworczyka. - Nie wiem, kto powinien iść na czele marszu 11 stycznia, ale wiem, kto powinien wziąć w nim udział - odparł polityk PiS. - Powinni w nim wziąć udział wszyscy Polacy, dla których istotne jest przestrzeganie prawa i praworządności. Wbrew temu, co można usłyszeć i przeczytać w różnych tekstach, niestety też znajdujących się w państwa serwisie, nie jest to marsz w obronie wpływów prawicy czy PiS w mediach publicznych, nie jest to marsz przeciwko czy w obronie konkretnej jednej, czy drugiej osoby, jest to marsz w obronie pewnych zasad. Jest to marsz, którego celem jest protest przeciwko łamaniu ustaw. Ustaw, które zostały złamane przy próbie zawłaszczenia mediów publicznych przez rząd Platformy Obywatelskiej. Bądźmy precyzyjni, każdy, kto chciałby, żeby w Polsce było przestrzegane prawo, powinien wziąć udział w tym marszu - tłumaczył Dworczyk. - A widziałby pan na tym marszu Jana Pietrzaka i Marka Króla, bo oni właśnie w tych wolnych mediach, za którymi wy optujecie, pojawiają się i wygłaszają swoje opinie... - przypomniał prowadzący program. - To jest właśnie taka próba manipulacji i próba zdyskredytowania swojego interlokutora poprzez wprowadzanie na taką przedziwną ścieżkę dyskusji o konkretnych dziennikarzach, konkretnych ekspertach czy konkretnych osobach występujących w różnych stacjach - stwierdził Dworczyk. - Myślę, że moglibyśmy znaleźć w każdej telewizji, w każdym portalu, w każdej gazecie, osoby, które udzieliły wypowiedzi, które absolutnie nie powinny mieć miejsca, które są karygodne, a niektóre nawet powinny być ścigane... - tłumaczył. - A te wypowiedzi były karygodne? - dopytywał prowadzący. - Oczywiście, że były karygodne - przyznał polityk PiS. Powtórzył, że intencją marszu 11 stycznia jest obrona prawa. - Intencją tego marszu jest sprzeciw przeciwko temu, że rząd Donalda Tuska próbuje, łamiąc ustawy, przejąć media publiczne, w sposób nieudolny zresztą - dodał. - Jest to marsz wolnych Polaków, którzy nie godzą się na łamanie prawa - podkreślił Michał Dworczyk.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Sprawa Wąsika i Kamińskiego. Dojdzie do awantury w Sejmie? Polityk PiS odpowiada
WIDEO

Sprawa Wąsika i Kamińskiego. Dojdzie do awantury w Sejmie? Polityk PiS odpowiada

Spór o losy byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika trwa. - Co wydarzy się w środę w Sejmie? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w WP, posła PiS Michała Dworczyka. - Mam nadzieję, że Sejm rozpocznie obrady w pełnym składzie, to znaczy 460 posłów i w taki sposób będą prowadzone dalsze prace - odparł polityk PiS. - Wierzę, że ta sprawa zostanie zamknięta zgodnie z prawem, czyli wymienieni posłowie będą mogli brać udział w obradach Sejmu. Przypomnę, że obaj panowie posłowie zostali w 2015 roku ułaskawieni skutecznie przez pana prezydenta - dodał Dworczyk. Prowadzący zwrócił uwagę, że toczy się spór na temat skuteczności ułaskawienia, bowiem Wąsik i Kamiński zostali ułaskawieni, zanim zapadł w ich sprawie prawomocny wyrok. - A gdyby pan redaktor zechciał wskazać w konstytucji, albo w ustawach czy aktach prawnych przepis, który mówi o tym, że powinien być prawomocny wyrok? - zareagował polityk PiS. - W konstytucji z 1935 roku był taki zapis, natomiast w konstytucji obowiązującej z 1997 roku nie ma takiego zapisu - przekonywał. Paweł Pawłowski przypomniał, że zdaniem marszałka Sejmu i wielu prawników sytuacja wygląda inaczej. - Jeśli nie dopuści obu panów do obrad i wystawi Straż Marszałkowską? Czy możemy spodziewać się jakiejś mało parlamentarnej awantury? - dopytywał gościa prowadzący. - Chciałbym wierzyć, że nie dojdzie do tego rodzaju działań, gdzie interesy polityczne będą prowadziły do takich destrukcyjnych z punktu widzenia państwa sytuacji. Wierzę, że te konsultacje, które zapowiedział marszałek Hołownia, choć one już na samym wstępie budzą wątpliwości, doprowadzą pana marszałka do jedynej słusznej decyzji, czyli do zamknięcia tej sprawy i umożliwienia panom posłom udziału w pracach Sejmu - stwierdził Dworczyk. Dodał, że jego zdziwienie budzi fakt, iż na liście osób, z którymi zamierza się konsultować marszałek Hołownia, nie uwzględniono prezydenta Andrzej Dudy, który skorzystał z prawa łaski wobec Kamińskiego i Wąsika w 2015 roku. Na uwagę prowadzącego, że prezydent zaprosił na spotkanie marszałka Hołownię odparł: "Bardzo dobrze, że dojdzie do takiego spotkania". - Uważam, że ta sytuacja szkodzi państwu polskiemu i powinna jak najszybciej być załatwiona i rozstrzygnięta - stwierdził Michał Dworczyk.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran